Wyglądał, jak puchowa kulka. Mógł skończyć tragicznie

mac
11.05.2010 , aktualizacja: 11.05.2010 23:45
A A A Drukuj
Gdyby nie mieszkaniec Starej Wsi i ekolodzy z Klubu Gaja, wyglądający jak puchata kulka puszczyk już by nie żył. Teraz będzie bezpiecznie dorastał w schronisku dla dzikich zwierząt
Mały puszczyk uratowany w Starej Wsi
Mały puszczyk uratowany w Starej Wsi
Zdaniem Paweł Grzybowski z klubu Gaja, jedno ze starych drzew stojących w pobliżu drewnianego kościoła w Starej Wsi najprawdopodobniej kryje gniazdo puszczyków. - W poprzednich latach zdarzało się już bowiem, że mieszkańcy znajdowali w tamtym rejonie młode ptaki - mówi Grzybowski.

Nie inaczej było przed kilkoma dniami. Pod drzewem leżał młodziutki puszczyk, wyglądający niemal jak puchowa kulka. Prawdopodobnie wypadł lub został wypchnięty z gniazda. Nie mógł jeszcze latać, dlatego najpewniej zostałby zjedzony przez kota.

Na szczęście ptaka znalazł mieszkający w pobliżu Władysław Sęk i zaalarmował ekologów z Klubu Gaja. - Przewieźliśmy go do schroniska dla dzikich zwierząt "Leśne Pogotowie" w Mikołowie. Jacek Wąsiński, który prowadzi ośrodek, zatroszczy się o niego podobnie jak o wszystkie inne trafiające tutaj zwierzęta. Puszczyk będzie mógł tam w spokoju dorastać - mówi Grzybowski.

Puszczyk, mimo że jest najliczniejszą i najczęściej spotykaną sową w Europie, jest objęty ścisłą ochroną gatunkową.

Polecamy: Jajecznica tylko dla bogatych? To niewykluczone



Podziel się

  • 2 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów