Kradną cenny kamień z Łysiny. To plaga
14.08.2011
, aktualizacja: 11.08.2011 10:54
Wokół niewielkiej wioski na Żywiecczyźnie ludzie wykopują piaskowiec. Tylko patrzeć, jak ktoś wpadnie do dziury i połamie nogi
ZOBACZ TAKŻE
- Feluś i Fuks już ćwiczą skrzydła przed odlotem (10-08-11, 17:59)
- Po deszczach rynek zarasta trawą (10-08-11, 13:32)
- Nie chcą progu zwalniającego. "Na co to komu!" (09-08-11, 16:54)
- Mogliśmy mieć Woodstock. Dziś wciąż kręcą na to nosem (09-08-11, 13:26)
Zajmują się tym, ponoć od zawsze, mieszkańcy wioski Łysina, ale nikt się nie przyznaje. - Jaki piaskowiec? Jaki problem? - tylko wzruszają ramionami.
W Łękawicy, gminie, na terenie której znajduje się Łysina, sprawa jest jednak dobrze znana. - Kiedyś kamień wydobywany był przede wszystkim na własny użytek, ludzie wykładali nim np. place przed domami - mówi Elżbieta Tomaszek, odpowiedzialna za ochronę środowiska w urzędzie gminy.
Górale jednak już dawno zorientowali się, że na sprzedaży bardzo cenionego piaskowca z Łysiny można zrobić niezły interes, bo to kamień powszechnie używany w budownictwie. Za tonę można dostać nawet 600 złotych. Nic dziwnego, że w otaczających wioskę lasach można się natknąć na wyrobiska i stosy wydobytych już kamieni. W internecie - na ogłoszenia o sprzedaży piaskowca z tego terenu.
Obrońcy krajobrazu alarmują z powodu dewastowanej przyrody. I ostrzegają, że na wydobywanie piaskowca trzeba mieć koncesję, którą wydaje starosta. Większość wyrobisk w Łysinie to samowolki, więc sprawą zainteresował się już Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Zobowiązał władze gminy i powiatu do działań.
Z ustaleniem, kto nielegalnie wydobywa kamień, wcale nie będzie łatwo. Urzędnicy mówią, że we wsi panuje zmowa milczenia i ludzie się wzajemnie kryją. Przyłapani na kopaniu zapewniają, że piaskowiec biorą wyłącznie na własny użytek.
Żywieckie starostwo poprosiło już policję o pomoc w ustaleniu winowajców, a Stanisław Baczyński, wójt Łękawicy, w internecie zaapelował o powstrzymanie się od wydobywania piaskowca w lasach i na polach uprawnych. Przypomniał, że osoby trudniące się tym są zobowiązane do usunięcia na swój koszt wszystkich wyrządzonych szkód.
Problemem jest nie tylko dewastacji środowiska. - Wykopaliska mogą być po prostu niebezpieczne. Co będzie, jeśli ktoś wpadnie do dziury? - pytają urzędnicy.
Na wyrobiska po piaskowcu zwróciła też uwagę Anna Kawecka, turystyka z Katowic, która co roku spędza urlop w Beskidach. - Łysina była kiedyś naprawdę przepiękną wioską. Niewiele z tego zostało, dlatego mam nadzieję, że uda się zrobić z tym porządek - mówi katowiczanka.
W Łękawicy, gminie, na terenie której znajduje się Łysina, sprawa jest jednak dobrze znana. - Kiedyś kamień wydobywany był przede wszystkim na własny użytek, ludzie wykładali nim np. place przed domami - mówi Elżbieta Tomaszek, odpowiedzialna za ochronę środowiska w urzędzie gminy.
Górale jednak już dawno zorientowali się, że na sprzedaży bardzo cenionego piaskowca z Łysiny można zrobić niezły interes, bo to kamień powszechnie używany w budownictwie. Za tonę można dostać nawet 600 złotych. Nic dziwnego, że w otaczających wioskę lasach można się natknąć na wyrobiska i stosy wydobytych już kamieni. W internecie - na ogłoszenia o sprzedaży piaskowca z tego terenu.
Obrońcy krajobrazu alarmują z powodu dewastowanej przyrody. I ostrzegają, że na wydobywanie piaskowca trzeba mieć koncesję, którą wydaje starosta. Większość wyrobisk w Łysinie to samowolki, więc sprawą zainteresował się już Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Zobowiązał władze gminy i powiatu do działań.
Z ustaleniem, kto nielegalnie wydobywa kamień, wcale nie będzie łatwo. Urzędnicy mówią, że we wsi panuje zmowa milczenia i ludzie się wzajemnie kryją. Przyłapani na kopaniu zapewniają, że piaskowiec biorą wyłącznie na własny użytek.
Żywieckie starostwo poprosiło już policję o pomoc w ustaleniu winowajców, a Stanisław Baczyński, wójt Łękawicy, w internecie zaapelował o powstrzymanie się od wydobywania piaskowca w lasach i na polach uprawnych. Przypomniał, że osoby trudniące się tym są zobowiązane do usunięcia na swój koszt wszystkich wyrządzonych szkód.
Problemem jest nie tylko dewastacji środowiska. - Wykopaliska mogą być po prostu niebezpieczne. Co będzie, jeśli ktoś wpadnie do dziury? - pytają urzędnicy.
Na wyrobiska po piaskowcu zwróciła też uwagę Anna Kawecka, turystyka z Katowic, która co roku spędza urlop w Beskidach. - Łysina była kiedyś naprawdę przepiękną wioską. Niewiele z tego zostało, dlatego mam nadzieję, że uda się zrobić z tym porządek - mówi katowiczanka.
- 11 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
13 głosów
-
Polacy kradną wszystko i wszędzie!
rojberek
15.08.11, 12:17
To taka ich druga, po katolicyźmie, natura.»
Najczęściej czytane24 htydzień






więcej zdjęć