Korupcja przy prawach jazdy. Tysiące lipnych dokumentów
15.12.2011
, aktualizacja: 15.12.2011 11:08
Śląska policja zatrzymała trzy osoby, które wystawiały fikcyjne dokumenty dotyczące stanu zdrowia kursantów ubiegających się o prawo jazdy, potwierdzających ukończenie kursu oraz przyśpieszających egzaminy. - W grę wchodzą tysiące lipnych zaświadczeń - twierdzi komenda
ZOBACZ TAKŻE
- Oferował załatwienie prawa jazdy. "Mam wpływy" (12-12-11, 12:25)
- Stracili prawo jazdy przez nieważne badania (28-11-11, 11:58)
Na trop afery wpadli oficerowie z wydziału do walki z korupcją śląskiej policji. We środę zatrzymali 54-letniego właściela jednej z największych szkół jazdy na Podbeskidziu, pracującego tam 40-letniego instruktora, który jest emerytowanym podoficerem Straży Granicznej oraz 41-letniego lekarza z Cieszyna. W przeszłości medyk był już karany za wystawianie fikcyjnych dokumentów.
- Przedstawiono im 120 zarzutów dotyczących udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i poświadczenia nieprawdy w dokumentach w celu osiągnięcia korzyści majątkowej - mówi komisarz Aneta Orman z zespołu prasowego śląskiej policji.
Zdaniem śledczych zatrzymani wydawali fikcyjne zaświadczenia o ukończeniu kursu na prawo jazdy oraz pomagali przyśpieszyć termin prawa jazdy. Policja sprawdza teraz, czy mieli wpływ na jego wynik. Lekarz z kolei miał wydawać zaświadczenia potwierdzające, że kursanci mają medyczne predyspozycje do prowadzenia tirów lub autobusów. - W większości przypadków nie widział nawet pacjentów na oczy - twierdzi osoba znająca kulisy sprawy.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej. Na jej wniosek instruktor został aresztowani, pozostali zatrzymani mają policyjne dozory. Proceder miał trwać w latach 2001-2011. Policja przypuszcza, że w tym czasie podejrzani wystawili tysiące fikcyjnych dokumentów.
prawo
- Przedstawiono im 120 zarzutów dotyczących udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i poświadczenia nieprawdy w dokumentach w celu osiągnięcia korzyści majątkowej - mówi komisarz Aneta Orman z zespołu prasowego śląskiej policji.
Zdaniem śledczych zatrzymani wydawali fikcyjne zaświadczenia o ukończeniu kursu na prawo jazdy oraz pomagali przyśpieszyć termin prawa jazdy. Policja sprawdza teraz, czy mieli wpływ na jego wynik. Lekarz z kolei miał wydawać zaświadczenia potwierdzające, że kursanci mają medyczne predyspozycje do prowadzenia tirów lub autobusów. - W większości przypadków nie widział nawet pacjentów na oczy - twierdzi osoba znająca kulisy sprawy.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej. Na jej wniosek instruktor został aresztowani, pozostali zatrzymani mają policyjne dozory. Proceder miał trwać w latach 2001-2011. Policja przypuszcza, że w tym czasie podejrzani wystawili tysiące fikcyjnych dokumentów.
prawo
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień


