Złota kładka znów łączy Bielsko z Czechowicami
12.02.2012
, aktualizacja: 12.02.2012 15:15
Można już korzystać z pieszo-rowerowej kładki na rzece Białej. Pomost udało się odbudować dzięki dotacji z budżetu państwa.
ZOBACZ TAKŻE
- Koniec podpierania ściany. Mają pufy i konsole (28-02-12, 11:53)
- Czy tiry rozjadą Węgierską Górkę? (27-02-12, 13:09)
- Kolejne uliczki Bielska odzyskają dawny urok (14-02-12, 13:22)
Jeszcze kilka lat temu stan kładki był tak zły, że trzeba ją było zamknąć. Wszystko przez to, że nie miała właściciela. Stara konstrukcja była dziurawa i stwarzała zagrożenie dla korzystających z niej mieszkańców. Władze Czechowic i Bielska-Białej zdecydowały się więc na wspólną odbudowę pomostu.
Zanim przystąpiono do prac, powódź z 2010 roku kompletnie zniszczyła dziurawe przejście łączące brzegi Białki. Paradoksalnie wszyscy na tym zyskali, bo Czechowice-Dziedzice zdobyły pieniądze na odbudowę kładki z budżetu państwa.
- Inwestycja kosztowała niemal 900 tys. zł. Prace udało się zakończyć pod koniec minionego roku. Kładkę zbudowano tak, żeby nie zniszczyła jej większa woda. Mogą z niej korzystać także rowerzyści - mówi Maciej Kołoczek, zastępca burmistrza Czechowic-Dziedzic.
Kładka nie tylko jest solidna, ale i wygląda pięknie. Ma formę lekkiego łuku o długości ponad 40 m i szerokości 3 m. Stalowy dźwigar dzieli ją na dwa pasy ruchu, po 1,5 m szerokości każdy. Wszystkie elementy stalowe zostały pomalowane na złoty kolor.
Ruch na kładce jest spory. - Chcemy by Czechowice-Dziedzice miały jak najwięcej połączeń z Bielskiem. Nie od dziś wiadomo, że nasze miasta są ze sobą mocno powiązane, a mieszkańcy codziennie między nimi podróżują. Kładka tylko to ułatwi - ocenia Kołoczek.
Od strony ul. Orzeszkowej w Czechowicach-Dziedzicach do kładki prowadzą schody i pochylnia dla rowerzystów i osób niepełnosprawnych. Zdecydowanie gorzej wygląda dojście do pomostu od ul. Sejmowej w Bielsku-Białej. Trzeba tam jeszcze utwardzić drogę i zbudować schody oraz pochylnię. Prace mają rozpocząć się z nadejściem lepszej pogody.
Zanim przystąpiono do prac, powódź z 2010 roku kompletnie zniszczyła dziurawe przejście łączące brzegi Białki. Paradoksalnie wszyscy na tym zyskali, bo Czechowice-Dziedzice zdobyły pieniądze na odbudowę kładki z budżetu państwa.
- Inwestycja kosztowała niemal 900 tys. zł. Prace udało się zakończyć pod koniec minionego roku. Kładkę zbudowano tak, żeby nie zniszczyła jej większa woda. Mogą z niej korzystać także rowerzyści - mówi Maciej Kołoczek, zastępca burmistrza Czechowic-Dziedzic.
Kładka nie tylko jest solidna, ale i wygląda pięknie. Ma formę lekkiego łuku o długości ponad 40 m i szerokości 3 m. Stalowy dźwigar dzieli ją na dwa pasy ruchu, po 1,5 m szerokości każdy. Wszystkie elementy stalowe zostały pomalowane na złoty kolor.
Ruch na kładce jest spory. - Chcemy by Czechowice-Dziedzice miały jak najwięcej połączeń z Bielskiem. Nie od dziś wiadomo, że nasze miasta są ze sobą mocno powiązane, a mieszkańcy codziennie między nimi podróżują. Kładka tylko to ułatwi - ocenia Kołoczek.
Od strony ul. Orzeszkowej w Czechowicach-Dziedzicach do kładki prowadzą schody i pochylnia dla rowerzystów i osób niepełnosprawnych. Zdecydowanie gorzej wygląda dojście do pomostu od ul. Sejmowej w Bielsku-Białej. Trzeba tam jeszcze utwardzić drogę i zbudować schody oraz pochylnię. Prace mają rozpocząć się z nadejściem lepszej pogody.
- 5 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień



