Kradzież? Jaka kradzież, to opłata za wróżbę
13.02.2012
, aktualizacja: 13.02.2012 18:37
Policjanci z komisariatu I zatrzymali 39-letnią kobietę, która w bielskim sklepie przy ul. Barlickiego okradła 22-letnią ekspedientkę. Kobieta nie przyznała się do winy twierdząc, że to była opłata za wróżenie z ręki.
ZOBACZ TAKŻE
- Poszukiwany przez policję zatrzymany w kościele (20-02-12, 13:12)
- Strażacy walczyli z pożarem przy ul. Karpackiej (15-02-12, 12:47)
- Najpierw wpadł na komisariat, potem ukradł auto (13-02-12, 15:05)
- Chciał się ogrzać, więc podpalił drzwi (08-02-12, 10:55)
- Przysypało go pół metra ziemi, udusił się (07-02-12, 17:09)
- Narciarzu, w Beskidach pilnuj dobrze swych nart (06-02-12, 14:42)
- Pijany kierowca staranował dwa samochody (03-02-12, 13:07)
Kobieta pojawiła się w sklepie ze swoim znajomym. - Początkowo zachowywali się spokojnie i oglądali towar. Po chwili kobieta podeszła do sprzedawczyni i zaproponowała jej powróżenie z ręki - mówi Elwira Jurasz, oficer prasowy bielskiej policji.
Ekspedientka odmówiła i grzecznie starała się wyprosić ze sklepu coraz bardziej natrętną parę. - W pewnym momencie 39-latka wypchnęła sprzedawczynię zza lady, a jej wspólnik ją przytrzymywał - mówi Jurasz.
Kobieta zabrała z kasy 200 zł, po czym para wybiegła ze sklepu. Zaalarmowani o kradzieży policjanci zatrzymali 39-latkę chwilę później w centrum miasta.
- Kobieta nie przyznawała się do kradzieży. Twierdziła, że zabrała pieniądze z kasy za wróżenie ekspedientce z ręki - informuje rzeczniczka.
39-latka trafiła do policyjnego aresztu. Usłyszała zarzuty rozboju, grozi jej 12 lat więzienia. O jej losie rozstrzygnie prokuratura i sąd. Trwają poszukiwania jej wspólnika.
Ekspedientka odmówiła i grzecznie starała się wyprosić ze sklepu coraz bardziej natrętną parę. - W pewnym momencie 39-latka wypchnęła sprzedawczynię zza lady, a jej wspólnik ją przytrzymywał - mówi Jurasz.
Kobieta zabrała z kasy 200 zł, po czym para wybiegła ze sklepu. Zaalarmowani o kradzieży policjanci zatrzymali 39-latkę chwilę później w centrum miasta.
- Kobieta nie przyznawała się do kradzieży. Twierdziła, że zabrała pieniądze z kasy za wróżenie ekspedientce z ręki - informuje rzeczniczka.
39-latka trafiła do policyjnego aresztu. Usłyszała zarzuty rozboju, grozi jej 12 lat więzienia. O jej losie rozstrzygnie prokuratura i sąd. Trwają poszukiwania jej wspólnika.
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień


