Kradzież? Jaka kradzież, to opłata za wróżbę

fe
13.02.2012 , aktualizacja: 13.02.2012 18:37
A A A Drukuj
Policjanci z komisariatu I zatrzymali 39-letnią kobietę, która w bielskim sklepie przy ul. Barlickiego okradła 22-letnią ekspedientkę. Kobieta nie przyznała się do winy twierdząc, że to była opłata za wróżenie z ręki.
Kobieta pojawiła się w sklepie ze swoim znajomym. - Początkowo zachowywali się spokojnie i oglądali towar. Po chwili kobieta podeszła do sprzedawczyni i zaproponowała jej powróżenie z ręki - mówi Elwira Jurasz, oficer prasowy bielskiej policji.

Ekspedientka odmówiła i grzecznie starała się wyprosić ze sklepu coraz bardziej natrętną parę. - W pewnym momencie 39-latka wypchnęła sprzedawczynię zza lady, a jej wspólnik ją przytrzymywał - mówi Jurasz.

Kobieta zabrała z kasy 200 zł, po czym para wybiegła ze sklepu. Zaalarmowani o kradzieży policjanci zatrzymali 39-latkę chwilę później w centrum miasta.

- Kobieta nie przyznawała się do kradzieży. Twierdziła, że zabrała pieniądze z kasy za wróżenie ekspedientce z ręki - informuje rzeczniczka.

39-latka trafiła do policyjnego aresztu. Usłyszała zarzuty rozboju, grozi jej 12 lat więzienia. O jej losie rozstrzygnie prokuratura i sąd. Trwają poszukiwania jej wspólnika.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów