Numer czy mandat? Możesz wybierać

Ewa Furtak
22.02.2012 , aktualizacja: 22.02.2012 16:53
A A A Drukuj
Taksówkarze i doręczyciele przesyłek narzekają, że w Bielsku-Białej trudno trafić pod właściwy adres. Wszystko z powodu nieczytelnych numerów domów
Andrzej Strzałkowski pod nieczytelnym numerem
Fot. Tomasz Fritz / Agencja Gazeta
Andrzej Strzałkowski pod nieczytelnym numerem
O kłopotach z numerami powiadomił nas czytelnik. Jak mówi, nawet jeśli dom czy kamienica mają numer, to często jest on nieczytelny. Stąd spore kłopoty ze znalezieniem konkretnego miejsca w mieście.

Takich opinii jest więcej. Bielszczanin Krzysztof Figiel mówi, że nieczytelny numer domu to jeszcze nie problem, jeśli szuka się restauracji lub firmy. Na takich budynkach oprócz tabliczek z numerem niemal zawsze są jeszcze szyldy. - Gorzej, gdy szuka się zwykłego domu. Niedawno umówiłem się na oglądanie mebli na sprzedaż i przez pół godziny jeździłem tam i z powrotem po ulicy na obrzeżach miasta, bo nie mogłem znaleźć właściwego adresu - opowiada. - Akurat nikt tamtędy nie przechodził, więc nie miałem nawet kogo zapytać - dodaje.

Andrzej Strzałkowski przez kilka lat pracował jako doręczyciel pocztowy. Potwierdza, że nieczytelne numery lub ich brak to w mieście plaga. Narzekają także taksówkarze, którzy nie mogą znaleźć właściwego adresu i obrywają od klientów za spóźnienia.

Jak problem rozwiązać? Niektóre miasta wprowadziły unifikację tabliczek z numerami domów. Wszystkie mają określony kolor, wielkość i kształt, co w dużej mierze rozwiązuje problem. Tak jest w Warszawie i Szczecinie. W Bielsku-Białej jednolite tablice są na razie tylko w niektórych dzielnicach, pilotażowy projekt objął Śródmieście i Olszówkę. Mieszkańcy innych dzielnic po otrzymaniu numeru budynku w wydziale geodezji i kartografii zamawiają taką tabliczkę, jaka im się podoba.

Radny Roman Matyja: - Czytelna tablica to obowiązek właściciela budynku lub administratora. Za uchybienia straż miejska może nałożyć mandat.

To jednak nie tylko kwestia kar, ale i zdrowego rozsądku. Jeśli tabliczka z numerem domu jest nieczytelna, to straż pożarna czy pogotowie mogą mieć problemy z dotarciem na czas.

Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy bielskiego magistratu, mówi, że niedługo wdrożony zostanie kolejny etap systemu identyfikacji. To jednolite tablice i drogowskazy w turystycznej części miasta. Przetarg został już ogłoszony. Potem przyjdzie pora na zastanowienie się nad tym, jak uregulować sytuację w całym mieście.

Niewykluczone, że radni określą w uchwale, jak mają wyglądać tabliczki montowane przez właścicieli nieruchomości. - Już teraz wiele osób pyta w urzędzie, gdzie można zamówić tabliczkę taką samą jak te zamontowane już przez nas. Są funkcjonalne i się podobają - dodaje Ficoń.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy