Pogrzebem basów zakończyli karnawał
22.02.2012
, aktualizacja: 22.02.2012 18:51
Cieszyn jest już chyba ostatnim miejscem w Polsce, w którym organizuje się pogrzeb basów, czyli tradycyjne pożegnanie kapel ludowych z karnawałem.
A nie byłoby tego, gdyby nie kapela Torka oraz Alina Bańczyk, właścicielka restauracji Targowa. W nocy z wtorku na środę kapele żegnały się z karnawałem już po raz 21. Na stołach w piwnicach Brackiego Browaru Zamkowego pojawiły się różne mięsne przysmaki, kapele zagrały do tańca.
O północy muzyka zamilkła, skończyła się zabawa. Zasmuceni muzykanci zdjęli z basów strunę i przykryli instrument całunem. Ułożyli instrument w trumnie i pogrzebali go przy świetle pochodni. Basy umarły na całe długie 40 dni Wielkiego Postu.
Dawniej dla muzykantów był to jeden z najtrudniejszych okresów w roku. W czasie Wielkiego Postu nie odbywały się żadne imprezy, więc kapele nic nie zarabiały.
O północy muzyka zamilkła, skończyła się zabawa. Zasmuceni muzykanci zdjęli z basów strunę i przykryli instrument całunem. Ułożyli instrument w trumnie i pogrzebali go przy świetle pochodni. Basy umarły na całe długie 40 dni Wielkiego Postu.
Dawniej dla muzykantów był to jeden z najtrudniejszych okresów w roku. W czasie Wielkiego Postu nie odbywały się żadne imprezy, więc kapele nic nie zarabiały.
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień



