Swastyki, gwiazdy Dawida na szubienicy czy napisy w stylu "Jude Raus" albo "Ku Klux Klan" są zmorą Żywca. Trafiają się też napisy wycelowane w mieszkających tu Romów. Choć policja złapała kilku sprawców, proceder nie zniknął. Nie pomogły patrole straży miejskiej i policji ani apele księży w kościołach.
Dlatego bielska Fundacja Ekologiczna "Arka" wraz z żywieckimi urzędnikami postanowiła zorganizować akcję zamalowywania napisów. - Tak, jak dbamy o przyrodę, tak chcemy dbać o miasta, które są naturalnym środowiskiem dla ich mieszkańców. Marzymy o tym, aby były przyjazne, wolne od nienawiści i brutalnych, wrogich haseł - mówi Dariusz Paczkowski z Arki.
W sobotę pod ratuszem spotkali się żywieccy samorządowcy i młodzież ze szkół średnich. Wzięli farbę, wałki malarskie i zabrali się do zamalowywania szpecących haseł i symboli. - Samo mówienie i narzekanie nic nie da. Dzisiejsze zamalowywanie przyniesie już konkretne efekty. Na pewno na tej jednej akcji się nie skończy - mówił Antoni Szlagor, burmistrz Żywca, zamalowując swastykę na ścianie nieopodal rynku.
Młodzi ludzie pracowali z wielkim zaangażowaniem. - Wstydzę się, gdy idę ze szkoły i widzę takie hasła na murach. Wszystkim ludziom należy się szacunek - mówiła Karolina Waluś z liceum im. Kopernika. - Chcemy pokazać, że nie zgadzamy się na takie praktyki w naszym mieście i że nie jesteśmy bierni - dorzucił jej kolega Bartek Łopatka.
W akcji wzięła też udział bielska firma Master Service, która profesjonalnie usuwa graffiti, i zmyła symbole z murów przy rynku. - Nie jesteśmy w stanie zamalować wszystkiego. Nasza akcja ma być impulsem i zachęcić do podobnego działania mieszkańców i właścicieli budynków zarówno w Żywcu, jak i innych miastach - tłumaczył Paczkowski.
Okazało się, że pierwsze efekty przyniosły już same zapowiedzi sobotniej akcji. W kilku miejscach w centrum oraz na osiedlu właściciele sami zamalowali szpecące napisy.
Sobotnim działaniom przyglądali się mieszkańcy. Jedni chwalili pomysł, inni byli sceptyczni. - Dzisiaj zamalują, a za tydzień będzie to samo - kręcił głową właściciel kamienicy w centrum Żywca.
Źródło: Gazeta Wyborcza Bielsko-Biała