Leśniczy podrzuca lalkę i podstępem zdobywa nasienie
2009-12-29
, aktualizacja: 29.12.2009 20:34
Część nasienia została podana samicy, z której jaj do tej pory nie wylęgały się młode. - Eksperyment się powiódł. Zniosła jaja, z których wykluły się cztery pisklęta
Gdy leśniczy z Wisły zauważył, że głuszce nieskore są do amorów, uciekł się do podstępu. Podrzucił samcowi lalkę ze sztucznego tworzywa i zdobył nasienie. Pierwsze na świecie głuszce, które wylęgły się w efekcie eksperymentu, zostały już wypuszczone na wolność
ZOBACZ TAKŻE
- Geje chcą dać nauczkę bielskiemu posłowi. Za co? (24-01-10, 21:42)
- Ministerstwo zarządza: Hipopotam musi się wyprowadzić (17-11-09, 19:40)
Prowadzony przez Nadleśnictwo Wisła program odnowy głuszca ma doprowadzić do ponownego zapełnienia beskidzkich lasów tymi niezwykłymi i pięknymi ptakami. Za panowania Habsburgów w Beskidzie Śląskim żyło ich około 400. Nazywano je ptakami królewskimi albo - z powodu oryginalnych dźwięków wydawanych w czasie tokowania - trubadurami. W minionym stuleciu zostały wytrzebione prawie do ostatniej sztuki. Gdy wreszcie zaczęto się o nie troszczyć, okazało się, że bez pomocy człowieka same mogą sobie nie poradzić. Choć w specjalnym ośrodku w okolicach Istebnej mają do dyspozycji wygodne woliery i nikt już nie zagraża ich bezpieczeństwu, z jakichś powodów przestały się rozmnażać.
Aby je uratować przed wyginięciem, opiekunowie postanowili wykorzystać zdobycze nauki. We współpracy z prof. Ewą Łukaszewicz z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu przeprowadzili eksperyment: doprowadzili do wyklucia piskląt, wykorzystując metodę sztucznego zapłodnienia. - Zauważyliśmy, że kilka samiczek z naszego stada jest opornych na wdzięki samców. Znosiły jajka, ale nie wykluwały się z nich pisklęta. Tymczasem bardzo nam zależy, aby ptaków przybywało jak najwięcej, bo na tym polega istota programu - mówi Zenon Rzońca, zastępca nadleśniczego z Wisły i twórca programu odnowy głuszca.
Aby zdobyć materiał genetyczny od samca głuszca, podrzucono mu wykonaną ze sztucznego tworzywa sztuczną samiczkę. Pozyskane w ten sposób nasienie trafiło pod mikroskop, gdzie zbadano jego jakość. Potem podzielono je na porcje i zamrożono w ciekłym azocie. W ten sposób będzie można je przechowywać i wykorzystywać latami.
Część nasienia została podana samicy, z której jaj do tej pory nie wylęgały się młode. - Eksperyment się powiódł. Zniosła jaja, z których wykluły się cztery pisklęta. Odchowaliśmy je i jesienią wypuściliśmy do lasu. To pierwsze na świecie głuszce wyhodowane w ten sposób - mówi Rzońca.
W przyszłym roku leśnicy chcą zastosować tę metodę na większą skalę w stosunku do samiczek, które nie miały piskląt w normalny sposób. - Najlepiej, gdy wszystko dzieje się naturalnie, ale w razie problemów trzeba wykorzystywać dostępne sposoby - mówi opiekun programu.
Za sprawą hodowli do beskidzkich lasów trafiło już 297 głuszców. Dzięki danym z satelity wiadomo, co się z nimi dzieje po wypuszczeniu na wolność Leśnicy wspomogli też inne kraje - wyhodowane tu głuszce żyją na Litwie, Ukrainie i w Czechach.
Aby je uratować przed wyginięciem, opiekunowie postanowili wykorzystać zdobycze nauki. We współpracy z prof. Ewą Łukaszewicz z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu przeprowadzili eksperyment: doprowadzili do wyklucia piskląt, wykorzystując metodę sztucznego zapłodnienia. - Zauważyliśmy, że kilka samiczek z naszego stada jest opornych na wdzięki samców. Znosiły jajka, ale nie wykluwały się z nich pisklęta. Tymczasem bardzo nam zależy, aby ptaków przybywało jak najwięcej, bo na tym polega istota programu - mówi Zenon Rzońca, zastępca nadleśniczego z Wisły i twórca programu odnowy głuszca.
Aby zdobyć materiał genetyczny od samca głuszca, podrzucono mu wykonaną ze sztucznego tworzywa sztuczną samiczkę. Pozyskane w ten sposób nasienie trafiło pod mikroskop, gdzie zbadano jego jakość. Potem podzielono je na porcje i zamrożono w ciekłym azocie. W ten sposób będzie można je przechowywać i wykorzystywać latami.
Część nasienia została podana samicy, z której jaj do tej pory nie wylęgały się młode. - Eksperyment się powiódł. Zniosła jaja, z których wykluły się cztery pisklęta. Odchowaliśmy je i jesienią wypuściliśmy do lasu. To pierwsze na świecie głuszce wyhodowane w ten sposób - mówi Rzońca.
W przyszłym roku leśnicy chcą zastosować tę metodę na większą skalę w stosunku do samiczek, które nie miały piskląt w normalny sposób. - Najlepiej, gdy wszystko dzieje się naturalnie, ale w razie problemów trzeba wykorzystywać dostępne sposoby - mówi opiekun programu.
Za sprawą hodowli do beskidzkich lasów trafiło już 297 głuszców. Dzięki danym z satelity wiadomo, co się z nimi dzieje po wypuszczeniu na wolność Leśnicy wspomogli też inne kraje - wyhodowane tu głuszce żyją na Litwie, Ukrainie i w Czechach.
Polecamy: Psy, jak wiadomo, nie uprawiają seksu dla przyjemności
- 75 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
91 głosów
-
Ty nad poziomy wylatuj...
co.ty.powiesz
29.12.09, 23:35
"Podrzucił samcowi lalkę ze sztucznego tworzywa"Czy to była lalka Barbie?Później, gdzieś w środku artykułu, wyjaśnione zostało, że chodziło o samiczkę z tworzywa sztucznego, a nie jakąś »
-
Debi.e, zastanowcie sie !!!@
znak
30.12.09, 22:03
"Część nasienia została podana samicy, z której jaj do tej pory NIE [podkreslenie moje - znak] wylęgały się młode. - Eksperyment się powiódł. Zniosła jaja, z których wykluły się cztery »
-
Leśniczy podrzuca lalkę i podstępem zdobywa nas...
por1
31.12.09, 15:55
Rzeczywiście poziom tych forumowiczów dna sięga. Nie wszystkich musiinteresować los tego pieknego ptaka, chociaz smutno by było gdyby wyginął.Takim zapaleńcom ,należy sie szacunek. Niedługo »
Najczęściej czytane24 htydzień





