Osoby imiennie nieoznaczone mogą pić co najwyżej piwo
2010-01-29
, aktualizacja: 29.01.2010 16:42
Ministerstwo zdrowia chce wprowadzić zakaz sprzedaży i picia wysokoprocentowych trunków na festynach, ale czy ktoś potrafi wyobrazić sobie Tydzień Kultury Beskidzkiej bez miodonki, albo wodzenie Judosza bez tatarczówki?
ZOBACZ TAKŻE
- Kobieta z Pogwizdowa warzy najlepsze piwo w Polsce (01-07-10, 11:19)
GALERIA ZDJĘĆ
- Zobacz, jak w karnawale bawią się górale (24-01-10, 17:23)
- Tydzień Kultury Beskidzkiej - wielkie święto folkloru (03-08-08, 08:40)
Na tzw. "imprezach dostępnych dla nieoznaczonych imiennie osób" zakazane byłyby trunki wysokoprocentowe (powyżej 18 proc.). Dozwolona byłaby tylko sprzedaż i picie piwa. Taka propozycja została zapisana w nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Projekt we wtorek miał przyjąć rząd, ale kilku ministrów zgłosiło zastrzeżenia. Kiedy i w jakim kształcie projekt trafi znowu na posiedzenie rządu - jeszcze nie wiadomo.
Jak się okazuje, pod hasło "imprezy dostępne dla nieoznaczonych imiennie osób" można podciągnąć wszystko - od wiejskich potańcówek, przez dożynki, po festyny. "Nieoznaczone imiennie osoby" przyjeżdżają przecież od lat na Tydzień Kultury Beskidzkiej. To jedno z największych w Europie świąt folkloru, biorą w nim udział zespoły i turyści z całego świata. Dla beskidzkich górali to okazja, żeby pochwalić się swoimi tradycjami - regionalnymi zespołami, zwyczajami, sztuką ludową i góralskimi specjałami. A regionalne przysmaki to nie tylko oscypki, placki z wyrzoskami czy kołacz. To również miodonka - słodka wódka robiona ze spirytusu i naturalnego miodu. Podczas TKB każdy chce jej spróbować. Trudno w ogóle wyobrazić sobie jakąkolwiek góralską imprezę bez tego napitku.
Miodonką rzeczywiście można się upić, bo jest wyśmienita i niektórzy nie znają umiaru w jej kosztowaniu. Ale to nie jedyny alkohol, który kosztuje się na "imprezach dostępnych dla nieoznaczonych imiennie osób" w regionie. Skoczowską tatarczówkę pija się w Wielki Piątek. Można jej spróbować np. w czasie wodzenia Judosza, starego obrzędu kultywowanego przez Towarzystwo Miłośników Skoczowa. Ta wódka jest tak gorzka, że trudno wypić jej więcej niż łyk. I dlatego trzeba jej skosztować w Wielki Piątek na znak umartwiania się. Naprawdę, dużo łatwiej upić się piwem, niż o wiele mocniejszą tatarczówką. No, ale żeby ustanawiać w Polsce prawo, trzeba mieć naprawdę mocną głowę.
Jak się okazuje, pod hasło "imprezy dostępne dla nieoznaczonych imiennie osób" można podciągnąć wszystko - od wiejskich potańcówek, przez dożynki, po festyny. "Nieoznaczone imiennie osoby" przyjeżdżają przecież od lat na Tydzień Kultury Beskidzkiej. To jedno z największych w Europie świąt folkloru, biorą w nim udział zespoły i turyści z całego świata. Dla beskidzkich górali to okazja, żeby pochwalić się swoimi tradycjami - regionalnymi zespołami, zwyczajami, sztuką ludową i góralskimi specjałami. A regionalne przysmaki to nie tylko oscypki, placki z wyrzoskami czy kołacz. To również miodonka - słodka wódka robiona ze spirytusu i naturalnego miodu. Podczas TKB każdy chce jej spróbować. Trudno w ogóle wyobrazić sobie jakąkolwiek góralską imprezę bez tego napitku.
Miodonką rzeczywiście można się upić, bo jest wyśmienita i niektórzy nie znają umiaru w jej kosztowaniu. Ale to nie jedyny alkohol, który kosztuje się na "imprezach dostępnych dla nieoznaczonych imiennie osób" w regionie. Skoczowską tatarczówkę pija się w Wielki Piątek. Można jej spróbować np. w czasie wodzenia Judosza, starego obrzędu kultywowanego przez Towarzystwo Miłośników Skoczowa. Ta wódka jest tak gorzka, że trudno wypić jej więcej niż łyk. I dlatego trzeba jej skosztować w Wielki Piątek na znak umartwiania się. Naprawdę, dużo łatwiej upić się piwem, niż o wiele mocniejszą tatarczówką. No, ale żeby ustanawiać w Polsce prawo, trzeba mieć naprawdę mocną głowę.
Polecamy: Skoczów odciął się od tatarczówki
- 19 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Osoby imiennie nieoznaczone mogą pić co najwyże...
jerzy.zywiecki
29.01.10, 20:40
Moim największym osiągnięciem jest wypicie 3-ch malutkich kieliszków wódki a tak przeważnie kończę na jednym i to sporadycznie.Mógłbym powiedzieć,że te wszystkie ograniczenia mnie nie »
-
restauracja sejmowa
pestalocci
30.01.10, 02:03
A w restauracji sejmowej wódę nadal się serwuje?»
-
Osoby imiennie oznaczone mogą chlać na festynach
tenare
30.01.10, 11:12
wódę - legalnie.»
Najczęściej czytane24 htydzień


