Najdroższy śnieg na świecie. Gdzie? Na Dębowcu?

fe
2010-02-06 , aktualizacja: 06.02.2010 22:54
A A A Drukuj
- Jeśli projekt zagospodarowania Dębowca zostanie zrealizowany, będziemy mieć w Bielsku-Białej najdroższy śnieg na świecie - pisze na swoim blogu bielski radny Andrzej Listowski.
Przypomnijmy: miasto wycofało się już oficjalnie z pomysłu zagospodarowania Szyndzielni dla turystów i narciarzy. Zakres projektu został ograniczony tylko do zagospodarowania stoku Dębowca.

Mają tam powstać m.in. wyciąg o długości 680 metrów, oświetlone i sztucznie naśnieżane trasy oraz snowpark. Z ekspertyz przygotowanych na zalecenie magistratu wynika, że ze względu na położenie oraz mikroklimat bez sztucznego śniegu nie ma co marzyć o narciarstwie na Dębowcu. Naturalnego śniegu jest tutaj zbyt mało. Eksperci wyliczyli, że planowane trasy osiem armatek w ciągu tygodnia pokryje metrową warstwą śniegu.

Do produkcji sztucznego śniegu potrzebna jest woda. I to w dużej ilości. W ekspertyzie są dwie propozycje rozwiązania tego problemu. Jedna to pobór wody ze zbiornika Wapienica, druga to pobór wody z sieci bielskiej spółki wodociągowej AQUA.

Miejski radny Andrzej Listowski krytykuje ten pomysł na swoim blogu: - "Będzie to (...)najdroższy śnieg na świecie. Na dodatek, ten najdroższy śnieg z powodu zbyt małej wysokości terenu natychmiast stopnieje, zamieni się w wodę i pewno trzeba będzie znowu zapłacić AQUIE za jej odbiór !" - dodaje.

Listowski mówi, jego zdaniem to rozwiązanie zupełnie nietrafione. I zbyt kosztowne. - Moi zdaniem w ogóle nie ma sensu zagospodarowanie Dębowca opierające się głównie na narciarstwie. Nie ma się co łudzić. Nie zrobimy tam ośrodka narciarskiego, bo nie ma ze względu na położenie warunków na to - mówi "Gazecie" Listowski. - To musi być ośrodek całoroczny, także z typowo letnimi atrakcjami - dodaje.

Wybierz się na narty w Beskidy

Podziel się

  • 20 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów