Z mebli zosta³y zgni³e deski, w pokoju p³ywa³y ryby
11.06.2010
, aktualizacja: 11.06.2010 22:46
Utopi³y siê króliki, kury, kaczki. Zala³o dom, pola i szklarnie. Jak dalej ¿yæ?
ZOBACZ TAK¯E
- Jezioro ¯ywieckie i inne wody strasz± brudem po powodzi (14-06-10, 11:19)
- Powód¼ zala³a stadion, w tunelu ¿yj± teraz tysi±ce ryb (12-08-10, 22:10)
- Powodzianie z Czechowic stracili cierpliwo¶æ do w³adz (02-07-10, 22:24)
- Czy powód¼ mo¿e przynie¶æ ludziom co¶ dobrego? (08-06-10, 21:52)
- Czechowice-Dziedzice czekaj± na oszacowanie strat (31-05-10, 22:14)
- Pomó¿ Czechowicom. Potrzebne pampersy, pompy, po¶ciel (26-05-10, 22:26)
- Pomó¿my mieszkañcom Czechowic. Sami nie dadz± rady (25-05-10, 22:04)
- Woda zatrzyma³a siê pod krzy¿em. By³o jej dwa metry (08-06-10, 01:37)
RAPORTY
Pañstwo Szymoszkowie mieszkaj± przy czechowickiej ulicy Wodnej. Razem z s±siadami przez wiele godzin próbowali umacniaæ wa³ workami z piaskiem. - U³o¿yli¶my tam stosy worków, wszystko na darmo - rozk³ada rêce Marian Szymoszek.
W ¶rodku nocy w drzwi ich domu s±siadka zaczê³a waliæ piê¶ci±. - Uciekajcie! Wapienica przerwa³a wa³! U mnie jest ju¿ pe³no wody! Utoniecie! - krzycza³a.
Domownicy wybiegli z domu tak jak stali, ¿eby próbowaæ co¶ ratowaæ z gospodarstwa. Zd±¿yli wywie¼æ traktor i cielaki. Próbowali jeszcze ratowaæ kury i kaczki, ale by³o ju¿ za pó¼no. - Brnê³am w ca³kowitych ciemno¶ciach po pas w wodzie, stwierdzi³am, ¿e zaraz siê utopimy - wspomina Maria Szymoszek.
Gdy wrócili do domu, tam tak¿e by³o ju¿ pe³no wody, a ich pies próbowa³ siê na niej unosiæ, trzymaj±c siê przednimi ³apami krawêdzi sto³u. Uda³o im siê przebrn±æ przez rozlewisko do s±siadów, mieszkaj±cych po drugiej stronie ulicy, na sporej górce. Mieszkaj± tam do dzi¶, bo do siebie wróciæ nie mog±. Woda zniszczy³a im dom tak bardzo, ¿e nie da siê w nim mieszkaæ. Specjali¶ci zastanawiali siê nawet, czy nie bêdzie konieczna jego rozbiórka. Ostatecznie jednak stanê³o na tym, ¿e zostanie wyremontowany zgodnie z ich zaleceniami. - Musimy kuæ ¶ciany, bo zaczynaj± zarastaæ ple¶ni± - pokazuje nam pan Marian.
Nie jest w stanie nawet oszacowaæ strat. Z mebli zosta³a kupa zgni³ych desek, musia³ wyrzuciæ pralkê, lodówkê, sprzêt RTV. - Teraz ju¿ siê z tego ¶miejê, ale w domu by³o tyle wody, ¿e w pokojach p³ywa³y nam ogromne ryby. Musia³o je wymyæ gdzie¶ ze stawów - mówi.
Zala³o mu tak¿e niesp³acone jeszcze inkubatory do wylêgu drobiu. Do wyrzucenia jest tak¿e ca³y sprzêt potrzebny do pracy w gospodarstwie. Jakby tego by³o ma³o, trzeba by³o wywie¼æ siano, bo zaczê³o siê paliæ. Bêdzie trudno przetrwaæ zimê. £±ki nadaj± siê tylko do tego, ¿eby je skosiæ, a potem zutylizowaæ trawê. Nic z niej nie bêdzie. Nic te¿ nie bêdzie z ziemniaków, które posadzi³ na polu. - A w ogóle co dalej bêdzie? Na razie nie wiem. Jako¶ musimy to ogarn±æ - mówi Szymoszek.
Wiêcej o zalanych Czechowicach i o tym jak pomóc, na stronie: www.pomocdlaczechowic.gazeta.pl.
Podajemy numer konta Urzêdu Miejskiego w Czechowicach-Dziedzicach, na który mo¿na przesy³aæ pieni±dze: PKO BP O/Bielsko-Bia³a, nr 68 1020 1390 0000 6802 0024 9680 z dopiskiem "Pomoc dla powodzian".
W ¶rodku nocy w drzwi ich domu s±siadka zaczê³a waliæ piê¶ci±. - Uciekajcie! Wapienica przerwa³a wa³! U mnie jest ju¿ pe³no wody! Utoniecie! - krzycza³a.
Domownicy wybiegli z domu tak jak stali, ¿eby próbowaæ co¶ ratowaæ z gospodarstwa. Zd±¿yli wywie¼æ traktor i cielaki. Próbowali jeszcze ratowaæ kury i kaczki, ale by³o ju¿ za pó¼no. - Brnê³am w ca³kowitych ciemno¶ciach po pas w wodzie, stwierdzi³am, ¿e zaraz siê utopimy - wspomina Maria Szymoszek.
Gdy wrócili do domu, tam tak¿e by³o ju¿ pe³no wody, a ich pies próbowa³ siê na niej unosiæ, trzymaj±c siê przednimi ³apami krawêdzi sto³u. Uda³o im siê przebrn±æ przez rozlewisko do s±siadów, mieszkaj±cych po drugiej stronie ulicy, na sporej górce. Mieszkaj± tam do dzi¶, bo do siebie wróciæ nie mog±. Woda zniszczy³a im dom tak bardzo, ¿e nie da siê w nim mieszkaæ. Specjali¶ci zastanawiali siê nawet, czy nie bêdzie konieczna jego rozbiórka. Ostatecznie jednak stanê³o na tym, ¿e zostanie wyremontowany zgodnie z ich zaleceniami. - Musimy kuæ ¶ciany, bo zaczynaj± zarastaæ ple¶ni± - pokazuje nam pan Marian.
Nie jest w stanie nawet oszacowaæ strat. Z mebli zosta³a kupa zgni³ych desek, musia³ wyrzuciæ pralkê, lodówkê, sprzêt RTV. - Teraz ju¿ siê z tego ¶miejê, ale w domu by³o tyle wody, ¿e w pokojach p³ywa³y nam ogromne ryby. Musia³o je wymyæ gdzie¶ ze stawów - mówi.
Zala³o mu tak¿e niesp³acone jeszcze inkubatory do wylêgu drobiu. Do wyrzucenia jest tak¿e ca³y sprzêt potrzebny do pracy w gospodarstwie. Jakby tego by³o ma³o, trzeba by³o wywie¼æ siano, bo zaczê³o siê paliæ. Bêdzie trudno przetrwaæ zimê. £±ki nadaj± siê tylko do tego, ¿eby je skosiæ, a potem zutylizowaæ trawê. Nic z niej nie bêdzie. Nic te¿ nie bêdzie z ziemniaków, które posadzi³ na polu. - A w ogóle co dalej bêdzie? Na razie nie wiem. Jako¶ musimy to ogarn±æ - mówi Szymoszek.
Wiêcej o zalanych Czechowicach i o tym jak pomóc, na stronie: www.pomocdlaczechowic.gazeta.pl.
Podajemy numer konta Urzêdu Miejskiego w Czechowicach-Dziedzicach, na który mo¿na przesy³aæ pieni±dze: PKO BP O/Bielsko-Bia³a, nr 68 1020 1390 0000 6802 0024 9680 z dopiskiem "Pomoc dla powodzian".
- 11 komentarzy
- Kup licencjê
-
Ocena:
- s³abe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 g³osów
-
kaczki siê potopi³y -a to dziwne !!!
wietke
14.06.10, 03:48
kolega musia³ byæ tak pazerny ¿e liczy³ na to ¿e woda szybko odejdzie i sobie zje jeszcze niezgni³ego króliczka z ro¿na lub kaczkê a tu dupa musi sie ¶ledziem zadowoliæ.Ciekawe czy du¿o »
Najczê¶ciej czytane24 htydzieñ


