W Ślemieniu zbudują dawną wioskę góralską
2011-01-26
, aktualizacja: 26.01.2011 11:47
Marzenia o stworzeniu na Żywiecczyźnie parku etnograficznego prezentującego zabytkowe drewniane obiekty przeniesione z całego regionu spełnią się. Dzięki 4,5 mln zł z Unii Europejskiej i Ministerstwa Kultury prace rozpoczną się, jak tylko zejdą śniegi. Na początek pojawi się tutaj 17 obiektów
ZOBACZ TAKŻE
- Bielska ATH ubiega się o status Uniwersytetu (03-03-11, 18:05)
- Bielska ulica Czerwona będzie równa jak stół (02-02-11, 11:19)
- Artyści zagrają w Bielsku pod szklanym dachem (31-01-11, 12:44)
- Nowa atrakcja w Wiśle. Calusieńka z drewna [FOTO] (11-10-10, 22:07)
Pomysł stworzenia takiego miejsca pojawił się już kilka lat temu w gminie Ślemień na Żywiecczyźnie. Jednym z powodów było to, że w całym regionie w zastraszającym tempie znikają stare drewniane budowle, w których kiedyś mieszkali lub pracowali górale. Jedne rozpadają się ze starości, inne idą pod piłę i trafiają do pieców. Etnografowie alarmowali, że wkrótce znalezienie takich obiektów będzie graniczyć z cudem.
Dlatego samorządowcy ze Ślemienia wymyślili, żeby najciekawsze przenieść w jedno miejsce i stworzyć Park Etnograficzny Ziemi Żywieckiej, gdzie turyści z całego kraju i zagranicy będą mogli zobaczyć, jak kiedyś wyglądały budowle w beskidzkich wioskach.
- To przecież nasze dziedzictwo i świadectwo kultury tego regionu. Trzeba zrobić wszystko, żeby je ratować. Zgromadzenie takich budowli w parku etnograficznym będzie też niecodzienną atrakcją turystyczną, która przyciągnie do nas wielu turystów. Mamy wspaniałe walory, tylko nie potrafimy się dobrze sprzedać. A nikt za nas tego nie zrobi - wyjaśnia Małgorzata Pępek, wójt Ślemienia.
Uruchomienie parku to jednak bardzo kosztowna sprawa, na którą niewielka gmina nie może sobie pozwolić z własnych pieniędzy. Dlatego urzędnicy od kilku lat starali się zdobyć fundusze na ten cel i wreszcie dopięli swego.
- Wygraliśmy unijny konkurs i otrzymamy dofinansowanie z Unii Europejskiej. Poza tym uzyskaliśmy wsparcie z Ministerstwa Kultury. W sumie na stworzenie parku mamy 4,5 mln zł - cieszy się wójt Pępek.
Park Etnograficzny Ziemi Żywieckiej powstanie na ponad 10 ha, tuż obok głównej drogi przejazdowej przez Ślemień. Zdobyte przez gminę pieniądze pozwolą na wykonanie pierwszego etapu przedsięwzięcia. W jego ramach pojawi się tutaj 17 obiektów, które zostaną przeniesione z różnych części regionu. To budowle wybrane przez etnografów, którzy przemierzali beskidzkie miejscowości w poszukiwaniu odpowiednich eksponatów. Zostaną one rozebrane, a następnie zrekonstruowane przez specjalistów. W ten sposób w parku powstanie miniaturowa wioska nawiązująca do dawnych czasów.
Znajdą się tu m.in.: chałupa kurna z Rychwałdu, kuźnia ze Ślemienia, chałupa z Łękawicy, stare przedszkole z Rychwałdu, kapliczka ze Ślemienia, drewniany kościółek z Jasiennej koło Nowego Sącza, wozownia Lenarta z Lasu, chałupa z Korbielowa oraz chałupa z Moszczanicy. W kolejnym etapie, na który gmina będzie poszukiwała następnej dotacji, zostanie tu m.in. zrekonstruowana drewniana karczma ze Ślemienia - rozebrana w 1945 roku - w środku której będzie m.in. galeria sztuki ludowej.
Jak zapewniają urzędnicy, park nie będzie zwykłym skansenem. - To miejsce ma żyć. Zwiedzający będą mogli zapoznać się z pracą w dawnej kuźni, skosztować regionalnych potraw, posłuchać ludowych muzyków i podpatrzyć artystów wykonujących np. bibułkowe cuda. Będą tu organizowane pokazy dawnego rzemiosła, powstaną np. poletko wikliny i pracownia wikliniarska. Chcemy, żeby turyści sami mogli spróbować takich prac - wymienia Pępek.
Część obiektów będzie oczywiście otwarta do zwiedzania. Obiekty zostaną wyposażone w dawne sprzęty, meble i narzędzia, m.in.: żarna, krosna, meble, naczynia, wozy, sanie, odzież, fotografie i dokumenty. W ich zebraniu pomaga Towarzystwo Miłośników Ziemi Żywieckiej, które od początku kibicuje tej inicjatywie.
Urzędnicy ze Ślemienia kończą teraz pracę nad przygotowaniem przetargu, który na dniach zostanie ogłoszony. Prace mają się rozpocząć, jak tylko zejdą śniegi. Park zostanie otwarty w przyszłym roku.
Dlatego samorządowcy ze Ślemienia wymyślili, żeby najciekawsze przenieść w jedno miejsce i stworzyć Park Etnograficzny Ziemi Żywieckiej, gdzie turyści z całego kraju i zagranicy będą mogli zobaczyć, jak kiedyś wyglądały budowle w beskidzkich wioskach.
- To przecież nasze dziedzictwo i świadectwo kultury tego regionu. Trzeba zrobić wszystko, żeby je ratować. Zgromadzenie takich budowli w parku etnograficznym będzie też niecodzienną atrakcją turystyczną, która przyciągnie do nas wielu turystów. Mamy wspaniałe walory, tylko nie potrafimy się dobrze sprzedać. A nikt za nas tego nie zrobi - wyjaśnia Małgorzata Pępek, wójt Ślemienia.
Uruchomienie parku to jednak bardzo kosztowna sprawa, na którą niewielka gmina nie może sobie pozwolić z własnych pieniędzy. Dlatego urzędnicy od kilku lat starali się zdobyć fundusze na ten cel i wreszcie dopięli swego.
- Wygraliśmy unijny konkurs i otrzymamy dofinansowanie z Unii Europejskiej. Poza tym uzyskaliśmy wsparcie z Ministerstwa Kultury. W sumie na stworzenie parku mamy 4,5 mln zł - cieszy się wójt Pępek.
Park Etnograficzny Ziemi Żywieckiej powstanie na ponad 10 ha, tuż obok głównej drogi przejazdowej przez Ślemień. Zdobyte przez gminę pieniądze pozwolą na wykonanie pierwszego etapu przedsięwzięcia. W jego ramach pojawi się tutaj 17 obiektów, które zostaną przeniesione z różnych części regionu. To budowle wybrane przez etnografów, którzy przemierzali beskidzkie miejscowości w poszukiwaniu odpowiednich eksponatów. Zostaną one rozebrane, a następnie zrekonstruowane przez specjalistów. W ten sposób w parku powstanie miniaturowa wioska nawiązująca do dawnych czasów.
Znajdą się tu m.in.: chałupa kurna z Rychwałdu, kuźnia ze Ślemienia, chałupa z Łękawicy, stare przedszkole z Rychwałdu, kapliczka ze Ślemienia, drewniany kościółek z Jasiennej koło Nowego Sącza, wozownia Lenarta z Lasu, chałupa z Korbielowa oraz chałupa z Moszczanicy. W kolejnym etapie, na który gmina będzie poszukiwała następnej dotacji, zostanie tu m.in. zrekonstruowana drewniana karczma ze Ślemienia - rozebrana w 1945 roku - w środku której będzie m.in. galeria sztuki ludowej.
Jak zapewniają urzędnicy, park nie będzie zwykłym skansenem. - To miejsce ma żyć. Zwiedzający będą mogli zapoznać się z pracą w dawnej kuźni, skosztować regionalnych potraw, posłuchać ludowych muzyków i podpatrzyć artystów wykonujących np. bibułkowe cuda. Będą tu organizowane pokazy dawnego rzemiosła, powstaną np. poletko wikliny i pracownia wikliniarska. Chcemy, żeby turyści sami mogli spróbować takich prac - wymienia Pępek.
Część obiektów będzie oczywiście otwarta do zwiedzania. Obiekty zostaną wyposażone w dawne sprzęty, meble i narzędzia, m.in.: żarna, krosna, meble, naczynia, wozy, sanie, odzież, fotografie i dokumenty. W ich zebraniu pomaga Towarzystwo Miłośników Ziemi Żywieckiej, które od początku kibicuje tej inicjatywie.
Urzędnicy ze Ślemienia kończą teraz pracę nad przygotowaniem przetargu, który na dniach zostanie ogłoszony. Prace mają się rozpocząć, jak tylko zejdą śniegi. Park zostanie otwarty w przyszłym roku.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień


