Wyrzucił przez okno pralkę, spadła na samochód

fe
2010-08-19 , aktualizacja: 19.08.2010 13:21
A A A Drukuj
Nawet 5 lat więzienia grozi 31-letniemu mieszkańcowi Czechowic-Dziedzic, który w czasie awantury wyrzucił z okna drugiego piętra pralkę wprost na zaparkowany pod blokiem samochód. Właściciele oszacowali straty na blisko 5 tysięcy złotych.
Pijany mężczyzna wszczął awanturę ze swoimi sąsiadami, mieszkańcami bloku przy ulicy Łukasiewicza w Czechowicach-Dziedzicach.

- Wtargnął do mieszkania na drugim piętrze i zaczął demolować sprzęty domowego użytku. W pewnym momencie wypchnął przez okno pralkę automatyczną. Pralka spadła wprost na zaparkowanego pod oknami volkswagena - opowiada Elwira Jurasz, oficer prasowy bielskiej policji.

Wezwani na miejsce policjanci zatrzymali chuligana. - Badanie stanu jego trzeźwości dało wynik przeszło 2 promili alkoholu, trafił do izby wytrzeźwień. Kiedy wytrzeźwiał, nie potrafił racjonalnie wytłumaczyć swojego postępowania - mówi Jurasz.

W przeszłości 31-latek był już karany za kradzieże. O jego dalszym losie zadecyduje prokurator.

Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów