Zagroził: "Wysadzę was wszystkich w powietrze"
2010-09-15
, aktualizacja: 15.09.2010 15:17
51-letni bielszczanin najpierw groził domownikom, a potem zabarykadował się w mieszkaniu i odkręcił kuchenkę gazową. Zagroził, że wysadzi w powietrze całą kamienicę przy bielskim Rynku. Ewakuowano kilkudziesięciu mieszkańców. Mężczyzna był pijany.
ZOBACZ TAKŻE
- Złodziej wpadł, bo chodził z damską torbą na ramieniu (11-10-10, 14:46)
- Pijany kierowca zabił pieszego (06-10-10, 11:24)
- Łapią kierowców na przebitą oponę (28-09-10, 13:42)
- Naraził się, bo kupił ostatni dopalacz w sklepie (16-09-10, 14:23)
- 87-letni lekarz oskarżony o przyjmowanie łapówek (13-09-10, 15:17)
- Zapłacili policjantom za brutalne skatowanie człowieka (11-09-10, 23:06)
- Włamywacz ukrył się na balkonie. Ściągali go drabiną (08-09-10, 22:13)
- Za śmierć taksówkarza grozi im dożywocie (13-09-10, 18:51)
- Wandale zniszczyli kilkanaście nagrobków (30-10-10, 18:03)
Do zdarzenia doszło wczoraj popołudniu. Nietrzeźwy mężczyzna wszczął najpierw awanturę z żoną i synem. W czasie kłótni groził im śmiercią.
- Wyrzucił ich z mieszkania i zamknął drzwi na klucz. Odkręcił kuchenkę gazową i zagroził, że wysadzi w powietrze całą kamienicę - opowiada Elwira Jurasz, oficer prasowy bielskiej policji.
Na miejsce natychmiast wysłano służby ratunkowe. Ewakuowano kilkudziesięciu mieszkańców kamienicy. Pogotowie gazowe odcięło dopływ gazu do budynku. Policjantom udało się obezwładnić furiata. - Otworzyli okna i przewietrzyli gaz, który zgromadził się w mieszkaniu. Zabezpieczyli też siekierę i nóż myśliwski, którymi sprawca groził domownikom - mówi Jurasz.
Badanie alkomatem wykazało, że zatrzymany mężczyzna ma we krwi prawie 1,5 promila alkoholu. Grożą mu 3 lata więzienia.
- Wyrzucił ich z mieszkania i zamknął drzwi na klucz. Odkręcił kuchenkę gazową i zagroził, że wysadzi w powietrze całą kamienicę - opowiada Elwira Jurasz, oficer prasowy bielskiej policji.
Na miejsce natychmiast wysłano służby ratunkowe. Ewakuowano kilkudziesięciu mieszkańców kamienicy. Pogotowie gazowe odcięło dopływ gazu do budynku. Policjantom udało się obezwładnić furiata. - Otworzyli okna i przewietrzyli gaz, który zgromadził się w mieszkaniu. Zabezpieczyli też siekierę i nóż myśliwski, którymi sprawca groził domownikom - mówi Jurasz.
Badanie alkomatem wykazało, że zatrzymany mężczyzna ma we krwi prawie 1,5 promila alkoholu. Grożą mu 3 lata więzienia.
- 3 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień


