"Ta droga krzyżowa to dzieło szatana"
21.08.2009
, aktualizacja: 22.08.2009 01:28
Stacja III: Jezus upada po raz pierwszy. Co to jest za drzewo? Czy to sugestia, że Jezus jest po prostu zwykłym samobójcą? (Maria K. Kominek)
Na drzewach w różnych miejscowościach Żywiecczyzny wiszą ulotki: "Uwaga! Golgota Beskidów drogą krzyżową szatana. Ostrzegają katolicy!". Katolicka publicystka doszukała się natomiast w stacjach na Matysce masońskiej symboliki. - I co teraz? - martwią się górale.

Fot. Dawid Chalimoniuk / AG
Stacja IV: Jezus spotyka Matkę swoją. Dlaczego Matka stoi niżej, czyżby tu odgrywała rolę symbolika stopni masońskich? I data: A.D. 955 - rok objęcia tronu papieskiego przez Jana XII, papieża tzw. okresu pornokracji. (Maria K. Kominek)

Fot. Dawid Chalimoniuk / AG
Stacja V: Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi. Dlaczego odebrano Jezusowi krzyż, dlaczego Jezus po prostu się przygląda? Dlaczego papież niesie ten krzyż na odwrót? I wreszcie: Czy to naprawdę twarz papieża? (Maria K. Kominek)

Fot. Dawid Chalimoniuk / AG
Stacja VI: Weronika ociera twarz Jezusa. Dlaczego Pan Jezus przyklęka przed Weroniką? Powinno być na odwrót! Przed kim przyklęka Pan Jezus: przed Weroniką czy przed sową? (Maria K. Kominek)
Beskidzka Golgota to pomysł nieżyjącego już Stanisława Gawlika, proboszcza z miejscowości Radziechowy. Najpierw z okazji nowego tysiąclecia na wzgórzu Matyska stanął ponaddwudziestometrowy krzyż. Pomogli go budować mieszkańcy. Potem ksiądz wymyślił: wybudujemy tutaj plenerową Drogę Krzyżową.
Stacje Beskidzkiej Golgoty zaprojektował krakowski profesor Czesław Dźwigaj. W 2004 roku pojawiła się pierwsza z nich: Stacja XIV, czyli złożenie ciała Pana Jezusa do grobu. Ksiądz Gawlik zmarł, ale budowę postanowił kontynuować jego następca, ksiądz Ryszard Kubasiak.
Beskidzka Golgota jest bardzo oryginalna. Stacja V pokazuje, jak Jezusowi zamiast Szymona Cyrenejczyka krzyż pomaga nieść Jan Paweł II. Stacja XI, czyli przybicie Jezusa do krzyża, przedstawiona jest bardzo realistycznie. Oprawcą Jezusa jest Śmierć. Matyska to cel pielgrzymów z całej Żywiecczyzny. Miejsce stało się także wielką atrakcją turystyczną.
- Profesor Dźwigaj bywa krytykowany za pomniki Jana Pawła II, ale trzeba przyznać, że ta droga krzyżowa mu się udała. Stacje są bardzo realistyczne, poruszające. Nie sposób przejść obok nich obojętnie - ocenia Janusz Woźniak z Warszawy, który odpoczywa w Beskidach i postanowił zobaczyć Matyskę.
Beskidzka Golgota jest już niemal gotowa. 12 września zaplanowano uroczystość jej poświęcenia. Ale zaczęły się kłopoty. - Ja się boję, że przez to, co ludzie gadają, to naszej drogi krzyżowej w ogóle nie poświęcą - mówi nam jeden z mieszkańców.
Problem wywołała Maria K. Kominek na stronach Internetowej Gazety Katolików. Jej zdaniem Beskidzka Golgota pełna jest masońskiej symboliki, a stacje "urągają wszystkim kanonom religijnym i są wręcz manifestacją nienawiści do Chrystusa. A nad czymś takim nie można przejść spokojnie. Przesłanie artysty bowiem jest aż za nadto czytelne i niestety, nie ma wiele wspólnego z chrześcijaństwem" - napisała Kominek. Jej zdaniem na przykład Stacja XIV to Pan Jezus w brzuchu węża. Nie lepsza jest Stacja I. Kominek zastanawia się, symbolem czego jest złamana kolumna. Według niej może być zakamuflowanym obrazem stosunku płciowego. Wierzba w Stacji III ma jej zdaniem sugerować, że Jezus popełnił samobójstwo. I tak dalej, i tak dalej. Co stacja, to gorsze zarzuty.
Grzegorz Madej z Bielska-Białej, artysta malarz, grafik i antykwariusz, który interesuje się masonikami w artykule Kominek: - To totalne bzdury. Każdy z tych argumentów można prosto obalić. A idąc tym tokiem rozumowania, symboli masońskich można się doszukać wszędzie - mówi.
Ale Kominek domaga się, by "spiłować, zeszlifować czy w inny sposób zdjąć fartuszek diabła, usunąć kolumny i piramidy, zdjąć sowę ze Stacji IV, zmienić układ kamieni" itd.
I można by się z tego śmiać, gdyby nie to, że wieść rozeszła się już po Polsce. Na YouTube można obejrzeć film z pielgrzymki Rodziny Radia Maryja. Jeden z pielgrzymów opowiada o "masońskiej drodze krzyżowej na południu Polski". W internecie trwają dyskusje. Pojawiły się nawet pomysły, żeby profesorowi Dźwigajowi oddać pieniądze, zburzyć stacje i wybudować nowe, "prawdziwie chrześcijańskie". Jakby kłopotów było mało, poglądy Kominek znalazły zwolenników wśród mieszkańców, bo na drzewach w miejscowościach Żywiecczyzny zawisły ulotki ostrzegające, że Beskidzka Golgota to... dzieło szatana. Grupa wiernych interweniowała nawet u Tadeusza Rakoczego, biskupa diecezji bielsko-żywieckiej.
Ksiądz Kubasiak uspokaja: - Uroczystość poświęcenia Beskidzkiej Golgoty odbędzie się w zaplanowanym terminie. Parafianie popierają to dzieło, oprócz dosłownie kilku osób. - Tych kilku przeciwników nie udało mi się przekonać. Stosują argumentację Kargula "sądy sądami, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie" - mówi ksiądz.
Stacje Beskidzkiej Golgoty na zdjęciach
Stacje Beskidzkiej Golgoty zaprojektował krakowski profesor Czesław Dźwigaj. W 2004 roku pojawiła się pierwsza z nich: Stacja XIV, czyli złożenie ciała Pana Jezusa do grobu. Ksiądz Gawlik zmarł, ale budowę postanowił kontynuować jego następca, ksiądz Ryszard Kubasiak.
Beskidzka Golgota jest bardzo oryginalna. Stacja V pokazuje, jak Jezusowi zamiast Szymona Cyrenejczyka krzyż pomaga nieść Jan Paweł II. Stacja XI, czyli przybicie Jezusa do krzyża, przedstawiona jest bardzo realistycznie. Oprawcą Jezusa jest Śmierć. Matyska to cel pielgrzymów z całej Żywiecczyzny. Miejsce stało się także wielką atrakcją turystyczną.
- Profesor Dźwigaj bywa krytykowany za pomniki Jana Pawła II, ale trzeba przyznać, że ta droga krzyżowa mu się udała. Stacje są bardzo realistyczne, poruszające. Nie sposób przejść obok nich obojętnie - ocenia Janusz Woźniak z Warszawy, który odpoczywa w Beskidach i postanowił zobaczyć Matyskę.
Beskidzka Golgota jest już niemal gotowa. 12 września zaplanowano uroczystość jej poświęcenia. Ale zaczęły się kłopoty. - Ja się boję, że przez to, co ludzie gadają, to naszej drogi krzyżowej w ogóle nie poświęcą - mówi nam jeden z mieszkańców.
Problem wywołała Maria K. Kominek na stronach Internetowej Gazety Katolików. Jej zdaniem Beskidzka Golgota pełna jest masońskiej symboliki, a stacje "urągają wszystkim kanonom religijnym i są wręcz manifestacją nienawiści do Chrystusa. A nad czymś takim nie można przejść spokojnie. Przesłanie artysty bowiem jest aż za nadto czytelne i niestety, nie ma wiele wspólnego z chrześcijaństwem" - napisała Kominek. Jej zdaniem na przykład Stacja XIV to Pan Jezus w brzuchu węża. Nie lepsza jest Stacja I. Kominek zastanawia się, symbolem czego jest złamana kolumna. Według niej może być zakamuflowanym obrazem stosunku płciowego. Wierzba w Stacji III ma jej zdaniem sugerować, że Jezus popełnił samobójstwo. I tak dalej, i tak dalej. Co stacja, to gorsze zarzuty.
Grzegorz Madej z Bielska-Białej, artysta malarz, grafik i antykwariusz, który interesuje się masonikami w artykule Kominek: - To totalne bzdury. Każdy z tych argumentów można prosto obalić. A idąc tym tokiem rozumowania, symboli masońskich można się doszukać wszędzie - mówi.
Ale Kominek domaga się, by "spiłować, zeszlifować czy w inny sposób zdjąć fartuszek diabła, usunąć kolumny i piramidy, zdjąć sowę ze Stacji IV, zmienić układ kamieni" itd.
I można by się z tego śmiać, gdyby nie to, że wieść rozeszła się już po Polsce. Na YouTube można obejrzeć film z pielgrzymki Rodziny Radia Maryja. Jeden z pielgrzymów opowiada o "masońskiej drodze krzyżowej na południu Polski". W internecie trwają dyskusje. Pojawiły się nawet pomysły, żeby profesorowi Dźwigajowi oddać pieniądze, zburzyć stacje i wybudować nowe, "prawdziwie chrześcijańskie". Jakby kłopotów było mało, poglądy Kominek znalazły zwolenników wśród mieszkańców, bo na drzewach w miejscowościach Żywiecczyzny zawisły ulotki ostrzegające, że Beskidzka Golgota to... dzieło szatana. Grupa wiernych interweniowała nawet u Tadeusza Rakoczego, biskupa diecezji bielsko-żywieckiej.
Ksiądz Kubasiak uspokaja: - Uroczystość poświęcenia Beskidzkiej Golgoty odbędzie się w zaplanowanym terminie. Parafianie popierają to dzieło, oprócz dosłownie kilku osób. - Tych kilku przeciwników nie udało mi się przekonać. Stosują argumentację Kargula "sądy sądami, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie" - mówi ksiądz.
Polecamy: Mięso sprzed roku czyli strach jeść w Beskidach
- 300 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
59 głosów
-
"Ta droga krzyżowa to dzieło szatana"
shroeder1970
22.08.09, 08:26
"I co teraz? - martwią się górale"Teraz, drodzy Górale, należy autora tych wszystkich bzdur skierować na leczenie. Najprawdopodobniej będzie to jakaś mania prześladowcza.»
-
"Ta droga krzyżowa to dzieło szatana"
z_klifow
23.08.09, 13:49
Watpie, by byly tam symbole masonskie, choc jesli tam sa, to nie znaczy, ze ta droga jest satanistyczna. A poza tym, nawet jesli ta droga jest satanistyczna, to co z tego? Mysle, ze »
-
"Ta droga krzyżowa to dzieło szatana"
agak23
24.08.09, 09:14
Dawno już nie czytałam takich bzdur. Ta kobieta powinna się leczyć. "Śmierć nie ma kosy tylko młotek" a czym ma przybić gwoździe? Kosą? Złamana kolumna symbolem stosunku? Zamiast czytać o »
Najczęściej czytane24 htydzień



więcej zdjęć