Teatr świątków w bielskiej Banialuce

Monika Jędrzejewska
09.02.2012 , aktualizacja: 09.02.2012 17:49
A A A Drukuj
12 lutego w Teatrze Lalek Banialuka odbędzie się premiera przedstawienia "Złoty klucz" Jana Ośnicy.
Bielska Banialuka zaprasza na ?Złoty klucz? Jana Ośnicy
D. Dudziak
Bielska Banialuka zaprasza na ?Złoty klucz? Jana Ośnicy
Spektakl został wyreżyserowany przez Janusza Ryla-Krystianowskiego znanego bielskiej publiczności m.in. z realizacji "Baśni o rycerzu bez Konia". Dekoracje, lalki i kostiumy do spektaklu zaprojektowała Julia Skuratova - ceniona litewska scenografka. Muzykę skomponował Robert Łuczak.

Klasyczna już sztuka Ośnicy została przywołana i odświeżona na scenie Banialuki z uwagi na jej uniwersalną i wciąż aktualną problematykę. - Zdecydowaliśmy się na realizację tej sztuki, ponieważ przede wszystkim jest to świetny scenariusz. Jednocześnie opracowałem tekst tak, aby pozbyć się rodzajowości, która obecnie mogłaby być niezrozumiała i nieco przeszkadzać dzisiejszemu widzowi. Poruszany problem jest wciąż aktualny i stawia przed odbiorcą trudne pytanie: jak żyć? Czy być uczciwym i biednym czy oszukiwać i się bogacić? Dylematy moralne, jakie przeżywa Duda, mogą dotyczyć każdego z nas - mówi Ryla-Krystianowski.

Spektakl opowiada historię ubogiego Dudy, który pyta przypadkowo napotkanego Świętego Piotra, dlaczego pomimo tego, że jest uczciwy, pracowity i szczery, źle mu się powodzi. Zabiegany i zajęty wieloma sprawami święty odpowiada wymijająco: "Wiedzie ci się źle, bo nie przykręcasz". Duda traktuje tą odpowiedź jako przyzwolenie na nieuczciwe życie i natychmiast zaczyna kraść, oszukiwać i kłamać. Jego zuchwałość rośnie z każdym kolejnym oszustwem, a na domiar złego jego zachowanie sprowadza pozostałych bohaterów na złą drogę

- Występujące postaci są stereotypowe: Gazda, Kleryk, Karczmarz, ale jednocześnie bardzo dobrze nakreślone i "krwiste". Świetne, żywe dialogi oddają relację między poszczególnymi bohaterami, budują napięcie, aż przy końcu mamy sytuację jak z kryminału - mówi reżyser spektaklu.

Twórcy przedstawienia zdecydowali się zrealizować go w coraz rzadziej spotykanej tradycyjnej formie teatru lalek. Trzy miejsca akcji - piekło, niebo i ziemia, przypisane są trzem odrębnym mansjonom - przestrzeniom gry. A wszystkie sceny odgrywane są wyłącznie przez rzeźbione w drewnie lalki.

- Byłem jednym z nielicznych twórców, którzy we wczesnych latach 80-tych postulowali zwrócenie większej uwagi na aktora, a lalkę traktowałem tylko jako jego "narzędzie". W obecnej sytuacji, w której większość teatrów zapomina zupełnie o lalce, na przekór obowiązującej modzie, postanowiłem przywrócić lalce jej podmiotowość i z niej uczynić bohatera spektaklu - - mówi Janusz Ryl-Krystianowski.

Autorką projektów dekoracji, kostiumów i lalek jest Julia Skuratova, ceniona litewska scenografka, wykładowczyni Vilniaus Dailes Akademija.

- Główną inspiracją przy projektowaniu lalek były rzeźby świątków. Twarze lalek są wzięte z rzeczywistych figur z przydrożnych kapliczek. Kostiumy dostosowałam do postaci, a jednocześnie chciałam, żeby w fakturze i w kolorze stanowiły jednolitą całość. Inspirowała mnie także sztuka naiwna, w której proporcje są nierealistyczne. Ale ponieważ jestem Litwinką musiałam się zagłębić w polską tradycję, aby oddać ludowy klimat m.in. odnaleźć odpowiedź na pytanie: kto to jest Gazda - tłumaczy.

Zrealizowanie spektaklu w takiej formie było możliwe, dzięki umiejętnościom i talentowi zespołu pracowni Banialuki, a przede wszystkim zdolnościom Rafała Budnika, który wyrzeźbił wszystkie lalki:

- Musiałem przestawić się na styl rzeźby ludowej, by nadać lalkom wygląd, o jaki chodziło Julii Skuratovej. Operowałem tępymi dłutami wykonując jak najprostsze cięcia by nawiązać do charakteru średniowiecznych świątków. Przeróżnymi sposobami postarzałem drewno, żeby uzyskać efekt podobny temu jak wyglądają rzeźby w starych przydrożnych kapliczkach, wypłukane przez deszcz i spękane przez słońce - mówi.

Efektem pracy twórców spektaklu jest przedstawienie, które stawia przed widzami istotne pytania, a co za tym idzie zmusza do refleksji. Wielowarstwowość poruszanych problemów sprawia, że zarówno młodzi jak i dorośli odbiorcy odnajdą w nim inspirację do głębszych rozważań. Jednocześnie możliwość obejrzenia przedstawienia zrealizowanego w coraz rzadziej spotykanej konwencji sprawia, że spektakl z pewnością zapadnie w pamięci widzów.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy